Książka
Fragment książki
Dzień się żegna, by noc mogła się z nimi przywitać.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Dzień się żegna, by noc mogła się z nimi przywitać.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Nieważne, co ma w środku, byle działało.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Wszystko jest przecież tak samo. Te same ulice. Ten sam dom. Te same poranki. Z jednym wyjątkiem. Mamo, nie ma cię już w moim życiu. I nigdy nie będzie.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Joanna weszła do biblioteki pełna skrajnych emocji – od smutku po zaskoczenie. Zamknęła za sobą drzwi kantorka i rozpłakała się. Płakała rzewnymi łzami. Chwilę później podała Sławie dokument potwierdzający adopcję. „Ja do tej pory nie wiedziałam. Niczego nawet nie podejrzewałam" – powiedziała cicho. – „Mój limit na złe wiadomości właśnie się wyczerpał”.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Wyglądasz jak człowiek i prawie jak moja dawna Joasia.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Obym się nie zanudziła i go nie pogryzła!
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Nigdy bym nie przypuszczała, że można aż tak się zakochać w drugiej osobie. Całe swoje dotychczasowe życie, plany, a nawet pracę podporządkowałam Ivo. Wystarczyło jedno jego spojrzenie dawno temu, bym się w nim najpierw zauroczyła, a potem zakochała. I kocham nadal. Oboje odnaleźliśmy się w tłumie obcych ludzi. Spotkanie oczu, które trwało dłużej niż zwykle, pozostawiło w nas trwały ślad. Gdy go widzę, gdy z nim rozmawiam, zawsze mam motyle w brzuchu. Jak nie będzie Ivo, to nie będzie i mnie.
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment
Fragment książki
Zachód słońca jest obietnicą tego, co nastąpi. To moment, w którym możemy odrzucić wszelkie zmartwienia minionego dnia. Może jutro wszystko się odmieni? Może nowy dzień nas zaskoczy? Kto wie?
Natalia Gawron, "Pył słoneczny", fragment