Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Zatrzymała się na chwilę, próbując skupić myśli, choć impulsy nerwowe w jej układzie limbicznym wywoływały uczucie niepokoju i napięcia. „Może to hiperkinezja kory przedczołowej? Nadmierna aktywacja neuronów glutaminergicznych i noradrenalinergicznych, które stymulują reakcje na stres. To typowe przy zaburzeniach lękowych czy stanach pobudzenia. Ale czy sama neurofizjologia wyjaśni, co czuje moje serce? Gdzie jest granica między impulsem bioelektrycznym a intuicją?”.

Barbara Majewska, "Poza materią", fragment

Książka

Fragment książki

Ciało to tylko nośnik. Energia nie ginie, energia krąży. Serce jest bramą.

Barbara Majewska, "Poza materią", fragment

Książka

Fragment książki

A potem przyszły dni naznaczone bezsilnością, pustką i nieustannym biciem serca, które nie chciało się uspokoić. Nic już nie było takie jak dawniej. Świat zawalił się na jego oczach i wszystko przestało być przewidywalne, a on człowiek nauki przekonał się, że nie każdą ranę można opisać językiem faktów.

Barbara Majewska, "Poza materią", fragment

Książka

Fragment książki

– W fizyce uczymy się, że materia to coś konkretnego. Coś, co można zważyć, zmierzyć, opisać. Ale to tylko część prawdy. Gdy schodzimy głębiej, na poziom cząstek, zaczyna znikać granica między materią a... czymś, czego nie da się już nazwać. Pojawia się ruch. Drganie. Potencjał.

Barbara Majewska, "Poza materią", fragment

Książka

Fragment książki

I kiedy układ nerwowy się wycofuje, świadomość nie znika. Przechodzi w inną formę obecności. Ciało nie jest więzieniem duszy. Jest jej świątynią. Przestrzenią, w której duch może się wyrazić, poczuć, doświadczyć. To nie duch mieszka w ciele, to ciało jest duchowe.

„Skoro rzeczywistość nie jest dana raz na zawsze, lecz zależna od obserwatora, to być może jesteśmy twórcami, nie tylko świadkami” – pomyślała Lena, ale szybko odrzuciła tę myśl jako absurdalną.

Barbara Majewska, "Poza materią", fragment

Książka

Fragment książki

Ich wspólna noc po ceremonii była delikatną obietnicą. Intymność, którą dzielili, była świadectwem zrozumienia, cichego przyrzeczenia, którego nie można było lekceważyć. Dotyk, spojrzenia, bliskość: wszystko to mówiło więcej niż słowa. Ich spotkanie nie było przypadkowe. I choć nie znał przyszłości, wiedział jedno: to, co zaczęło się tamtej nocy, wymagało pełnej obecności i odwagi, by za tym podążać.

Barbara Majewska, "Poza materią", fragment