Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Recenzja:

Ta powieść to opowieść. Nie, nie pomyliłam się! Tak właśnie chciałam napisać. Ta powieść to prawdziwa opowieść, snująca się jak dym z ogniska, poetycka, dziwna, drążąca, zamknięta w fabularną klamrę pewnego zdarzenia, choć jakby zwyczajna, to jednak niezwykła. Opisuje to coś, co każdy z nas ma w sercu, ale już nie w głowie. Dorastamy i wydaje nam się to jedynym możliwym wyjściem. Gonimy, za pieniądzem, za okazją, nie odpuszczamy, kolejne zlecenie, kolejny krok do przeszłych zarobków… Sortujemy znajomych na tych, którzy mogą się przydać, i takich, którzy nie są nam (już) potrzebni. Gdzieś w przeszłości snuło się nasze życie. Teraz nie żyjemy, teraz musimy zarabiać. Odłożyliśmy marzenia na półkę, a wraz z nimi serce, czasami też przyzwoitość.

Pięknie napisana opowieść. Pięknie, dziwnie, cudnie! Napisana językiem jakiego trudno szukać u wielu pisarzy, dopracowanym, doskonale wyważonym, choć lekkim, z aluzjami literackimi i poetyckimi, ale ja wzięłabym tę książkę i potraktowała jak poduszkę, przed snem, żeby ją odrobinę rozrzedzić. Choćby fizycznie, żeby książka jako materiał stała się odrobinę mniej ściśnięta. Jej trzeba przestrzeni, nawet tej papierowej! Bo jako opowieść jest bardzo mocno skondensowana. Nie ma w niej zupełnie nic zbędnego. Każde słowo i zdanie ma znaczenie.

fragmenty

Iwona Banach, http://iwonabanach.blogspot.com/2018/11/opowiesc-snujaca-sie-jak-dym-z-ogniska.html

Ta strona używa plików cookies.
Dowiedz się więcej o polityce plików cookies klikając tutaj