Życie jako funkcja czasu w warunkach stochastycznych
Życie jako funkcja czasu w warunkach stochastycznych
Cena
48,00 zł
Data wydania
27 lipca 2026
Wysyłka
w 24 godziny
Format
165 x 235
Oprawa
Miękka
Ilość stron
210
ISBN
978-83-8011-419-7
Dostępność
dostępny
W San Francisco jedna z firm zaprosiła mnie na kolację i jako miejscową specjalność zarekomendowała lobstera. Starałem się uściślić polskie znaczenie tego słowa na podstawie barwnego opisu, więc dowiedziałem się, że to zwierzę żyjące głównie w oceanie, które ma skorupę i chodzi powoli. Oceniłem, że jest to bez wątpienia żółw i nasunęło mi się wspomnienie z dzieciństwa. Kiedy na talerzu znalazłem apetycznie wyglądającą biało-różową tuszkę, zacząłem snuć gościnnym gospodarzom opowieść, jak to na stacji kolejowej w okupowanej Warszawie rozbito jeden lub kilka wagonów towarowych. Jak głosiła fama, Niemcy przewozili w nich lobstery pochodzące podobno z Grecji i być może przeznaczone na zupę dla żołnierzy. Zwierzęta te, wykradzione przez warszawskich cwaniaków, sprzedawane były na czarnym rynku w charakterze domowych pieszczochów, czyli pets dla dzieci. Również ja dostałem od taty takiego małego lobstera i nazwałem go Maciusiem. Spacerował sobie potem bardzo wolno po podłodze w pokoju i zajadał sałatę. Amerykanie potakiwali bardzo uprzejmie: Oh yes, oh yes…, ale wyglądali dość niewyraźnie. Po powrocie do motelu złapałem słownik i odkryłem, że… „lobster” to homar, a żółw to przecież „turtle”. Podano mi więc na kolację dokładnie oczyszczoną porcję ogromnego homara z Pacyfiku, którego grecki kuzyn Maciuś, według mojej opowieści, miał paradować niczym kot lub pies w naszym mieszkaniu przy ulicy Siennej. (fragment wspomnień)
Autor
Mieczysław Metler
Przyszedłem na świat w Warszawie trzy lata przed barbarzyńskim najazdem Niemiec na Polskę i wybuchem II wojny światowej. Świadectwo dojrzałości otrzymałem w reaktywowanej po wojnie, wysoko cenionej Szkole Wojciecha Górskiego, a studia techniczne ukończyłem na Politechnice Warszawskiej. Nie zostałem pisarzem, chociaż wyniesione ze szkoły wartości humanistyczne nie są mi obce.
Przyznaję, że chęć podzielenia się wspomnieniami i autorskiego klikania w klawiaturę przyszła do mnie, podobnie jak do wielu innych osób, dopiero w wieku senioralnym. Moje teksty spotykały się z życzliwym przyjęciem przez redakcje „Kresowych Stanic” i „Smug Na Niebie” oraz przyjaciół. W tej publikacji znajdą Państwo nielukrowane wspomnienia Warszawiaka z trudnych lat borykania się ze ZŁEM, które wdarło się z obu stron do naszej Ojczyzny. Być może mają jakąś wartość historyczno-edukacyjną i beletrystyczną, ale o tym zadecydują Czytelnicy.
Ustawienia prywatności
Strona Warszawskiej Firmy Wydawniczej wykorzystuje pliki cookies w celu analizy odwiedzin oraz zapewnienia prawidłowego działania naszej księgarni.
Możesz wybrać, które rodzaje plików cookies akceptujesz. Więcej informacji znajdziesz w naszej
Polityce prywatności.
Preferencje cookies
Niezbędne Wymagane
Umożliwiają podstawowe funkcje strony i są wymagane do jej działania
Zabezpieczenia Wymagane
Pomagają chronić stronę i użytkowników przed zagrożeniami
Analityczne
Pomagają nam zrozumieć, jak użytkownicy korzystają z naszej strony
Reklamowe
Umożliwiają wyświetlanie spersonalizowanych reklam
Dane reklamowe
Pozwalają na gromadzenie danych do celów reklamowych
Personalizacja reklam
Umożliwiają dostosowanie reklam do Twoich zainteresowań
Personalizacja strony
Pozwalają dostosować treść witryny do Twoich preferencji