Książka
Fragment książki
Kamień może być wzorem patetycznego twarzy wyrazu
I ciężkim melancholika wyrzutem.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Kamień może być wzorem patetycznego twarzy wyrazu
I ciężkim melancholika wyrzutem.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Kamień może obłym kształtem uosabiać święty spokój
Albo ostrym końcem zranić do kości.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Kamień może być oparciem dla skroni oczekującej natchnienia,
Jak również chłodzić czoło spocone od nadmiaru pomysłów.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Kamień zamknięty w swoim wewnętrznym świecie, niczym monada, wymyka się powierzchownym interpretacjom.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Poezją jest wszystko,
Co urwane ścieżki rozgorączkowanych myśli –
Dla kreciego zmysłu odbiorcy
W wymownym niedopowiedzeniu pozostawiły.
A wybitna poezja…
To wszystkie wiązanki uznane za dary muz,
Które krytyka literacka
Na szczyt Parnasu z powrotem wywinduje.
Jakkolwiek krynicą poezji
Jest szczera inkantacja z serca:
„Chcę być poetą!
Niech się stanie wiersz!
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Ciężko jest kamieniowi samodzielnie wznieść się pod niebo.
Ciężko jest w rzucie kamieniem dosięgnąć gwiazd.
Ciężko jest kamieniowi przekroczyć samego siebie.
Ciężko jest zwykły kamień szlachetnie wykształcić.
Ciężko jest kamień za szarość obwiniać.
Ciężko jest, gdy kamień przeciw nam się sprzeniewierzy.
Ciężko jest przed nagłym wyrzutem kamienia się bronić.
Ciężko jest kamień zatrzymać, gdy lawiną się toczy.
Ciężko jest kamień podnieść na duchu.
Ciężko jest kamień podejrzewać o wyrzuty sumienia.
Ciężko jest kamień apokalipsą przestraszyć.
Ciężko jest kamieniowi potknąć się o własne nogi.
Ciężko kamień pełznie przed siebie.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Poprawka z Arystotelesa
„Człowiek jest zwierzęciem społecznym” –
W ten sposób Arystoteles przekonywał,
Że odnalazł natury ludzkiej istotę.
Lecz nie pomyślał, że tym sposobem odkrył
Nie tyle człowieka, ile kobiety istotę.
Kobieta chce bytować ciągle w towarzystwie,
Chce mieć koleżanki i dzieci,
Żeby nieustannie mówić w liczbie mnogiej:
– Pójdziemy, zrobimy, przyniesiemy, podzielimy się.
Natomiast istotą mężczyzny jest indywidualizm,
Gdyż męskie głosy często mówią w liczbie pojedynczej:
– Ja tam pójdę, ja to załatwię, ja to naprawię;
Ja to będę miał wszystko dla siebie.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Kamień może być niedosiężnym pragnieniem Erosa
Albo wiecznym spełnieniem w miłości.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Kamień może mieć zarówno powierzchowny blask,
Jak i szlachetnie ukształtowane wnętrze.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Jak głosi ludowe porzekadło, na kamieniu nic nie urośnie. A jednak istnieją rośliny, które potrafią zakorzenić się w kamienistym podłożu, czerpiąc z niego siłę do wzrostu.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Praca to jak każda fizyczna,
Aczkolwiek nie tylko,
Mozolna i trudna, i niedokończona,
Bo zawsze zostaje coś na jutro.
Zresztą tak być musi,
Bo w nieustannej kontynuacji
Leży sens życia zawodowego,
Przynajmniej dla tych,
Których casus stanowi wyjątek od emerytury.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Pandemia
Dziękczynienie
Dziękuję Ci, Panie Boże,
Za piwo, którego mi naważyłeś,
Powołując mnie do pielgrzymki
W Drodze Krzyżowej,
Ze stacjami bezrobocia,
W neoliberalnym padole łez.
Chociaż nie lubię smaku
Tego piwa, którego mi, Panie, naważyłeś,
To jednak, wiedziony pragnieniem
Życia, niechętnie piję
Te kufle przepełnione nadmiarem
Neoliberalnej goryczy.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment
Fragment książki
Los tułaczy w wagonie
Jadą, znużeni powojenną odyseją do bólu,
Trzej pasażerowie w wagonie –
Tym obwoźnym domu przesiedleńców,
Gdzie klekotają cierpkie, gorzkie, rudobrunatne tony,
A słabe światło po półmrocznym wnętrzu przedziału
Pełza sennie przyćmione.
Ten najmniej cierpliwy spośród nich,
W górnym przedziale bagażowym,
Ewokuje łapczywie nadzieję na paliatyw,
Który znużenie w podróży złagodzi jakkolwiek.
Ten najbardziej pełny niepokoju spośród nich
Modli się w ciszy, z rękami skrzyżowanymi
Na prawdopodobnie świętym piśmie,
Które spoczywa na jego kolanach rozpostarte.
Ten najbardziej senny spośród nich
Nie chce nawet wiedzieć o tym nic,
Jak blask księżyca w pełni
Kontury okna wagonu posrebrza.
Martinus Molon, "Zalążki skrzydeł na kamieniu", fragment