Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Deszczówki nazbieraliśmy w gorący dzień
– zamieniła się w wino, kiedyśmy spali.
Tutaj chciałem żyć: w blasku świecy, w dojrzewającym tchnieniu księżyca

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment

Książka

Fragment książki

W cieniu dzikiej róży zbudowałem swój bardzo mały dom:
Przedwczesną wiosnę rozpoznajesz po drętwiejącym śniegu;
Od lata do lata – tak nauczyłaś mnie
Ciebie kochać.

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment

Książka

Fragment książki

W domu, gdzie dwanaście wieczorów temu byliśmy młodzi:

Jak przedziwnie, dwa Twoje odbicia w jednym oknie, spotkały się na kieliszek likieru;
Gwiazd wypatrywaliśmy, ale sprzedały całe swoje światło.
Siedem snów wcześniej: nasze włosy pełne listowia i pyłu nocy;

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment

Książka

Fragment książki

– widziałem las nagle odarty z jesieni i pamięci:
Czerwień brzegiem dobijała do zieleni.
Wtem Bóg rozbudził się; rozgniewał.

Kiedy tak na mieście mówiono i ja się zbudziłem.

Był zegar; czas,
W którym nie było minut.

Niby wrzesień tylko przespałem, a jakby trzy
Pory roku
I nowe pokolenie gwiazd

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment

Książka

Fragment książki

Ktoś porzuca przed bramą drzwi z niewybudowanego jeszcze domu;
Biegnie, na ulicach milicja: potyka się o cień kamienia,
Płoszy się, znów spogląda wewnątrz siebie...

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment

Książka

Fragment książki

NA CIEBIE CZEKAŁEM, odwrócony
W stronę niedzieli spałem.
Mleko kamieni piłem.
(…)
Długo czekałem,
A przecież ja pierwszy
Nauczyłem Cię patrzeć tęczówką
O barwie malwy.

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment

Książka

Fragment książki

JAKŻE TO, pozwoliłaś zakwitnąć przedwcześnie
W Twojej dłoni; z oka napiłaś się pierwsza:
Oto Bóg wchodzi świtem do naszego domu;
Z sercem oszronionym; liściem wyrwanym jeszcze z lata.

Sylwester Kołodziejczyk, "Wieczór w Hanau", fragment