Książka
Fragment książki
W środku panował półmrok, powietrze było gęste jak w piwnicy, a podłoga pachniała starą krwią wymieszaną z lizolem. Biurko Juliana zasłane było papierami, których nie dotykał od miesięcy. Herbatę sprzed trzech dni trzymał na blacie jak rekwizyt.
Krzysztof Karsch, "Weterynarz", fragment książki