Książka
Fragment książki
Rozważałem powrót do Hamburga. Pomyślałem, że spróbuję po raz kolejny się odbić – może uda się uruchomić jakieś stare znajomości. Zamówiłem taksówkę na dworzec i tak zakończył się etap życia, którego początki malowały przyszłość optymistycznie. [...] Hamburg powitał mnie malowniczym widokiem Elby. Po wyjściu z pociągu niemal od razu natknąłem się na szeregi narkomanów chwiejących się na nogach. O tej porze tłumnie oblegali swoje stałe miejsce spotkań, licząc na kolejny strzał heroiny. Ich ponakłuwane jak sito ręce i nogi tworzyły przygnębiający obraz. Widok nędzy i rozpaczy licznej grupy młodych Hamburczyków, niezdolnych przeciwstawić się śmiertelnemu nałogowi.
Andrzej Peszko, "Wagabunda", fragment