Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Ocknęła się i pierwsze co poczuła, to przeraźliwy ból głowy. Kiedy usiłowała otworzyć oczy, świat zawirował, a wpadające przez okna światło przyprawiło ją o mdłości.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

– Teraz już mogę ci to zdradzić. Jesteś w piekle – wyszeptał jej do ucha, po czym zaczął rozpinać kurtkę swej ofiary.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Uwielbiał ten moment. Z jednej strony, jego zmysły się wyostrzały. Stawał się czujny do granic możliwości. Wszystko widział o wiele dokładniej i słyszał wyraźniej. Z drugiej strony, izolował się od otoczenia. Liczyło się tylko zadanie, które miał wykonać i nic poza tym.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Oj tak, będę zawsze o krok przed nią – pomyślał, a jego ciało aż przeszyły dreszcze. Zobaczymy, kto będzie śmiał się ostatni…

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Po tym, co zamierzał zrobić, mogą go nawet zamknąć albo zabić. I tak będzie na ustach całej Polski.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Był to odgłos piły. Oboje z inspektorem szybko pokonali odległość dzielącą ich od drzwi. Gdy stanęli pod nimi, odgłos ucichł.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

To wskazywałoby na jedno… Co najmniej jeszcze jedna kobieta może stracić życie. O ile jeszcze go nie straciła.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Nie mieli pojęcia, kto może być „wyrywaczem kobiecych serc”, jak określili go dziennikarze. Wszystko szło po jego myśli i raczej nic nie wskazywało, że jego plany mogą zostać pokrzyżowane.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Mężczyzna zatrzymał i tak niedziałający filmik i długo wpatrywał się w wizerunek osoby na monitorze. Ta ładna uśmiechnięta twarz i dociekliwe oczy nie dawały mu spokoju…

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Zawadzka rozejrzała się wokół i nie mogła się oprzeć uczuciu déjà vu, które towarzyszyło jej, odkąd tu przybyła. Zwłoki spoczywały na podłodze, niemal w identycznej pozie jak te znalezione w nocy. Nad nimi ponownie pochylała się postać ubrana w biały skafander.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Zwłoki znajdowały się w samochodzie. Młoda kobieta siedziała na miejscu kierowcy. Jej głowa bezwładnie opadała na klatkę piersiową, a ręce ułożone były na udach.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Zerknął na zegarek. Była godzina siedemnasta czterdzieści pięć. Został kwadrans. Wszystko miał dopięte na ostatni guzik.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Zawadzka dokładnie oczyściła czaszkę denata i przyjrzała się jej. Następnie to samo zrobiła z miednicą. Te dwie części ludzkiego szkieletu dostarczały bowiem najwięcej danych, potrzebnych do określenia najważniejszych na ten moment cech, czyli płci i przybliżonego wieku ofiary.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Wreszcie dotarły jego nowe narzędzia. Były takie same jak te stare, tylko bez duszy i historii.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Musi nauczyć się przewidywać kroki policji. Brał bowiem udział w grze, w której wygranym może być tylko jeden. A on bardzo nie lubił przegrywać.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Kiedy dokończę swojego dzieła, „wyrywacz kobiecych serc” będzie na ustach każdego obywatela tego kraju – pomyślał, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Była to czarna torba, z jaką codziennie setki osób kierują się do swojej pracy. Zawartość torby już nie była taka „codzienna”. Mało która osoba nosi w swojej torbie bawełniany sznur, zestaw skalpeli, nożyczki, dłuto z młotkiem oraz małą piłę pneumatyczną.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Zwłoki leżały, podobnie jak w dwóch poprzednich przypadkach, w dużej kałuży zasychającej już krwi. Do zbrodni doszło stosunkowo niedawno. Stężenie pośmiertne objęło dopiero mięśnie mimiczne oraz drobne mięśnie dłoni i stóp.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Życie z reguły nie jest łatwe. Dlaczego zatem łatwa miałaby być śmierć?

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment

Książka

Fragment książki

Po zbliżeniu oczom nadkomisarz Zawadzkiej ukazało się starannie wypreparowane ludzkie serce. Było nieco mniejsze od zaciśniętej pięści dorosłego człowieka. I choć serce leżące na blacie stołu w ciemnym pomieszczeniu opuszczonego domu nie należało do najmilszych widoków, zdecydowanie gorsze było to, co znajdowało się pod nim. Napis z zaschniętej ludzkiej krwi w języku łacińskim: „Sursum corda”, co oznacza „W górę serca”.

Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment