Książka
Fragment książki
Zwłoki znajdowały się w samochodzie. Młoda kobieta siedziała na miejscu kierowcy. Jej głowa bezwładnie opadała na klatkę piersiową, a ręce ułożone były na udach.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Zerknął na zegarek. Była godzina siedemnasta czterdzieści pięć. Został kwadrans. Wszystko miał dopięte na ostatni guzik.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Zawadzka dokładnie oczyściła czaszkę denata i przyjrzała się jej. Następnie to samo zrobiła z miednicą. Te dwie części ludzkiego szkieletu dostarczały bowiem najwięcej danych, potrzebnych do określenia najważniejszych na ten moment cech, czyli płci i przybliżonego wieku ofiary.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Wreszcie dotarły jego nowe narzędzia. Były takie same jak te stare, tylko bez duszy i historii.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Musi nauczyć się przewidywać kroki policji. Brał bowiem udział w grze, w której wygranym może być tylko jeden. A on bardzo nie lubił przegrywać.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Kiedy dokończę swojego dzieła, „wyrywacz kobiecych serc” będzie na ustach każdego obywatela tego kraju – pomyślał, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Była to czarna torba, z jaką codziennie setki osób kierują się do swojej pracy. Zawartość torby już nie była taka „codzienna”. Mało która osoba nosi w swojej torbie bawełniany sznur, zestaw skalpeli, nożyczki, dłuto z młotkiem oraz małą piłę pneumatyczną.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Zwłoki leżały, podobnie jak w dwóch poprzednich przypadkach, w dużej kałuży zasychającej już krwi. Do zbrodni doszło stosunkowo niedawno. Stężenie pośmiertne objęło dopiero mięśnie mimiczne oraz drobne mięśnie dłoni i stóp.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Życie z reguły nie jest łatwe. Dlaczego zatem łatwa miałaby być śmierć?
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment
Książka
Fragment książki
Po zbliżeniu oczom nadkomisarz Zawadzkiej ukazało się starannie wypreparowane ludzkie serce. Było nieco mniejsze od zaciśniętej pięści dorosłego człowieka. I choć serce leżące na blacie stołu w ciemnym pomieszczeniu opuszczonego domu nie należało do najmilszych widoków, zdecydowanie gorsze było to, co znajdowało się pod nim. Napis z zaschniętej ludzkiej krwi w języku łacińskim: „Sursum corda”, co oznacza „W górę serca”.
Justyna Rosiak, "Tropem mordercy. Tom 1. Sursum corda", fragment