Książka
Fragment książki
Wiera za dużo w życiu przeszła. Trzymała na rękach krew nie tylko swoją, ale waleczność przodków, waleczność rodu. Wyniesiona na ołtarze boskości, miała uratować kilka pokoleń, od najstarszych do najmłodszych. Miała zabrać bogini śmierci sprzed nosa tych, którzy byli za słabi. To ona ratowała tych, co nie wiedzieli, jak wstać z kolan. To ona, wielka bogini Wiera, jako jedyna kobieta zrodzona z matki. Podczas porodu jej matka czuła, że przychodzi na świat jej dziecko. Ale inne niż miało być. O wyjątkowości nie wiedziała.
Agnieszka Skrabot, "Spowiedź szeptuchy", fragment