Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Kiedy przekroczyłam linię mety, łzy same popłynęły. Nie dlatego, że byłam zmęczona, ale dlatego, że biegłam. Że mogłam biec. Tamte pięć kilometrów nauczyło mnie więcej niż wszystkie wcześniejsze treningi razem wzięte.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment

Książka

Fragment książki

Pomimo choroby nie przestałam żyć. Wyjeżdżałam na krótkie wypady, brałam udział w zajęciach zumby, chodziłam na spacery, spotykałam się z przyjaciółmi. Każdy taki moment był małym zwycięstwem, przypomnieniem, że choroba nie definiuje całego życia.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment

Książka

Fragment książki

Kiedy ktoś pytał ze zdezorientowaniem albo z ciekawością, co się stało z moimi włosami: czy źle przefarbowałam, dlaczego noszę turban i co to za „czepek”, odpowiadałam bez wahania: Mam raka, jestem w trakcie chemii i jestem łysa.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment

Książka

Fragment książki

Dotarłam do gabinetu. Pani doktor kazała usiąść. Wzięła wyniki i powiedziała: – Pani Joanno, rak. Nie poczułam nic. Nie było krzyku. Nie było łez. Mgła.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment

Książka

Fragment książki

Dziś chcę Wam powiedzieć: nie jesteście sami. W waszym strachu jest miejsce na odwagę, w słabości – na siłę, a w zwątpieniu – na nadzieję. Pozwólcie sobie czasem płakać, ale nigdy nie pozwólcie, by strach odebrał Wam marzenia.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment

Książka

Fragment książki

Zrozumiałam, że bieganie nie musi być szybkie, żeby było prawdziwe. Że siła nie tkwi w tempie, tylko w tym, że mimo wszystko idziesz. Biegniesz dalej.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment

Książka

Fragment książki

Po kolejnych siedmiu dniach wyglądałam jak Gollum z „Władcy Pierścieni” – blada, z rzadkimi kosmykami smętnie zwisającymi nad uszami. Patrzyłam na swoje odbicie i nie mogłam uwierzyć, że to wciąż ja.

Joanna Jeziorna-Hermann, "Rak próbował ze mną trenować... i się poddał", fragment