Książka
Fragment książki
Winkelstein ani drgnął. Leżał nieruchomy jak kłoda. Szpile paniki zaczęły wbijać się w psychikę mężczyzny niczym rozpalony napalm w skórę. Przerażenie, które już nigdy go nie opuści. Mięśnie napinały się coraz bardziej. Nie działało to jednak na jego korzyść. Pręty łóżka coraz głębiej i mocniej wbijały się w jego ciało.
Mag Egnever, "Paradygmat zła. Odkupienie", fragment