Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Wieczorem Dorota robi kilka ćwiczeń na materacu. Wciąga mnie do wspólnego rozciągania. W śmiechu, jękach i naciąganych ścięgnach na chwilę znika szpital. Zostaje tylko ciało. I oddech. I te parę minut, które przypominają, że żyjemy.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Teraz czeka mnie wyzwanie – uwierzyć w psychiatrię niemal tak, jak wierzy się w Boga, mimo braku namacalnych dowodów na jego istnienie.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

– Doktorze... Proszę... przypnijcie mnie w pasy, inaczej skoczę przez okno... – Nie mamy tutaj pasów... Mogę co najwyżej zasłonić okno roletą.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Biegałam boso po łąkach i lasach, próbując wmówić sobie, że jestem częścią przyrody, że natura mnie uzdrowi. Godzinami wylegiwałam się na pachnącej ziołami trawie, nad którą brzęczały pszczoły – jakby świat był wtedy tylko tym: słońcem, ciepłem ciszą.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Nie oczekuję współczucia ani litości. Chcę tylko opowiedzieć swoją historię – taką, jaka była naprawdę. Bez upiększeń, bez ucieczki od prawdy.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Podchodzi Paweł – narkoman, który chwali się, że jest tu już czterdziesty raz. Patrzy na mnie z powagą i prosi... żebym mu nasikała do kaczki.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

To przerażające uczucie, kiedy nie możesz ufać własnym zmysłom, gdy umysł płata figle, a świat rzeczywisty staje się miejscem bez żadnego oparcia.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Chciałam odpowiedzieć, że nie, że nic, że przecież ja nie jestem tą od tabletek, od plastiku, od żyletki... Ale z mojego gardła wydobywał się tylko kolejny atak kaszlu.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Przychodzą gromadnie – lekarze, psycholodzy, siostra oddziałowa, dwójka młodych stażystów z niepewnym wzrokiem. Wszyscy w fartuchach, ze sztuczną powagą na twarzy, jakby grali w teatrze białych kitli.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment

Książka

Fragment książki

Szpitale psychiatryczne to najdziwniejsze miejsca na naszej planecie. Nigdzie indziej nie spotkacie tylu Jezusów, aniołów, archaniołów, diabłów, rozmaitych świętych, Napoleonów, mistrzów kick-boxingu, boksu, karate, jasnowidzów i innych osobliwości pod jednym dachem.

Agnieszka Mikuła, "Pamiętnik schizofreniczki", fragment