Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Przez chwilę siedzieli w milczeniu, popijając kawę, pozwalając, by prawda ułożyła się między nimi. To nie było dramatyczne zakończenie. To było ciche uwolnienie. I w tym momencie oboje zrozumieli, że miłość nie zawsze zostaje, ale życzliwość i szacunek mogą.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

I w tym momencie Izolda zrozumiała. Nie tylko wybór Eliana, ale także fakt, z którym nie chciała się zmierzyć. Miłość, gdy jest wymuszona, staje się klatką. A ona przez cały czas trzymała do niej klucz.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

...Elian nigdy nie przestał się zastanawiać – cicho, bezwiednie – nad dzieckiem, które Klara trzymała na tamtym zdjęciu. Cisza, która kiedyś go prześladowała, stała się kołysanką.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Odwróciła się do niego, wyczuwając niepokój. – Co się stało? – Czy zastanawiałaś się kiedyś – rzekł powoli – czy nie budujemy na czymś niedokończonym? – Izolda nie odpowiedziała od razu. Spojrzała na wodę, a potem z powrotem na niego. – Myślę, że miłość jest zawsze trochę niedokończona – powiedziała. – Ale jeśli będziemy czekać na idealny moment, to on nigdy nie nadejdzie.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Tej nocy nie wrócił do domu. Chodził po mieście, dopóki gwiazdy nie zgasły. Siedział nad rzeką i patrzył, jak porusza się woda. Po raz pierwszy pozwolił sobie poczuć wszystko – stratę, tęsknotę, miłość. I gdzieś w tej ciszy coś w nim zaczęło pękać.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

W tamtym momencie Elian nie był sławnym dyrygentem, człowiekiem dyscypliny i kontroli. Był po prostu zakochanym mężczyzną, tęskniącym za kimś, kto stał się rytmem jego duszy. A kiedy się odwrócił, ciężar tęsknoty osiadł w jego kościach, smutek był tak głęboki, że wydawał się tragiczną muzyką.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Dotknęła wisiorka na szyi. Był zimny. Czekała dłużej, niż powinna. A potem, w końcu, odwróciła się. Nie płakała. Nie odezwała się. Po prostu wróciła do miasta, jej kroki były ciche, a serce głośniejsze niż kiedykolwiek. Za jej plecami drzwi pozostały zamknięte.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Pomyślał o Klarze. Nie przyszła, choć obiecała. I po raz pierwszy w życiu nie był pewien, czy muzyka mu wystarczy. Znów rozejrzał się po sali, po rzędach pustych krzeseł, ale naprawdę jej nie było. A teraz cisza wydawała się cięższa niż zwykle.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

A kiedy w końcu leżeli nieruchomo, otuleni ciszą, którą stworzyli, Elian szepnął: – Jesteś jedynym dźwiękiem, którym nigdy nie chcę dyrygować.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

– Nie wiem, jak z kimś być – powiedział. – Nie bez utraty tej części mnie, która mnie słucha. Głos Klary był ledwie szeptem. – Więc nie trać tego. Pozwól, że posłucham razem z tobą.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

– Od tamtej pory – rzekł cicho – nie potrafiłem więcej zaufać miłości. Muzyka stała się moim azylem. Ona nigdy cię nie zdradza. Klara wyciągnęła rękę, delikatnie dotykając jego dłoni. – Ale muzyka rodzi się z miłości, Elianie. Może nadszedł czas, aby zaufać temu, skąd się wzięła.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Gdy skręcił w wąską uliczkę otoczoną porośniętymi bluszczem ścianami, zobaczył starą kobietę stojącą przy latarni. Jej oczy były bystre i dziwnie błyszczące w przyćmionym świetle. Spojrzała na niego, jakby jego właśnie oczekiwała. Bez wstępu zapytała: – Dlaczego odrzucasz miłość? – Elian zamarł. Pytanie to uderzyło go jak akord zagrany zbyt nagle. Wpatrywał się w nią, niepewny, czy jest prawdziwa, czy też jest wytworem jego zmęczonego umysłu. Postać zarówno intrygująca, jak i spokojna. Jej długie, białe włosy opadały miękkimi falami na plecy, łapiąc światło jak nitki blasku księżyca. Miała jasną twarz – nie w sensie młodości, ale w sposobie, w jaki świeca rozjaśnia miarowo ciemność. Było w niej coś świetlistego, coś, co sprawiało, że ludzie instynktownie ściszają głos. Jej oczy były zielone, jasne i łagodne, jak mech pod płytką wodą. Sprawiała wrażenie, jakby miała w sobie ten rodzaj wiedzy, który nie onieśmiela, ale zaprasza. Kiedy spojrzała na Eliana, poczuł, że widzi nie tylko jego jako mężczyznę, ale także jego myśli.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Muzyka otoczyła ją nie tylko ze sceny, ale ze wszystkich stron. Miała wrażenie, że Elian mówi bezpośrednio do niej, przez każde crescendo i ciszę. Zastanawiała się, czy ją zauważył, czy w tym morzu twarzy zarejestrowała się jej obecność, czy była tylko kolejnym cieniem w architekturze jego świata.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

– Nie proszę, żebyś zapomniał – powiedziała Klara. – Proszę cię, daj jej szansę na życie z tym, co zrobiła. Aby była w stanie to dźwigać i może kiedyś uwolnić się od tego. – Nie wiem jak – odparł Elian. – Mogę ci pokazać jak – szepnęła Klara. – Przebaczenie nie jest zapomnieniem. To wybór, by nie pozwolić, by ból cię definiował.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

– Nie możesz tak po prostu wymazać wszystkiego, co zbudowaliśmy, Elianie. Przez te wszystkie lata… One coś znaczą. Ja jestem twoją prawdziwą miłością, nie Klara. – Szczęka mężczyzny zacisnęła się. Nie podniósł głosu, ale jego oczy płonęły cichą intensywnością. – Izoldo, miłości nie mierzy się latami. Ona jest mierzona w prawdzie.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Otworzyła kopertę. Czytała każde słowo. A potem, powoli, włożyła go z powrotem do niej i schowała do szuflady pod szaliki. Nie powiedziała o tym Elianowi. Nie spaliła listu. Po prostu go ukryła – między miłością a strachem.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Po jego ostatnim koncercie stała przed drzwiami, niepewna. Nie otworzyła ich. Nie próbowała go znaleźć. Dała mu przestrzeń, dała mu szansę wyboru. Ale może Elian zrobił to samo. Może czekał, mając nadzieję, że ona do niego przyjdzie pierwsza. A teraz oboje czekali. Oboje się zastanawiali. Oboje bali się, że chwila, którą dzielili, już wymyka się w ich pamięci.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Wszedł do środka. Zapach papieru i tuszu owinął się wokół niego. Podszedł do działu poezji – ulubionego Klary – i przesunął palcami po książkach. Brakowało jednej. Wiedział której. Kiedyś Klara zacytowała mu słowa: „Jesteśmy stworzeni z tęsknoty”.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

I w tym momencie coś w nim pękło. Jego klatka piersiowa zaciskała się od bólu tak ostrego, że wydawało się, jakby jego serce było rozrywane przez niewidzialne ostrza. Tęsknota nie była już poetycka – była surowa, rozpaczliwa. Czuł się tak, jakby spadał w przestrzeń, w której czas się zatrzymał, gdzie pozostały tylko wspomnienia o Klarze. Jej śmiech, jej zapach, sposób, w jaki kiedyś patrzyła na niego ze spokojną intensywnością – wszystko to przepływało przez niego jak fala, pozostawiając go bez tchu. Przycisnął dłoń do framugi drzwi, jakby dotknięcie jej mogło w jakiś sposób sprowadzić Klarę z powrotem. Ale drzwi pozostały zamknięte, a cisza – niezmącona. Wyszeptał jej imię, nie oczekując odpowiedzi, ale chcąc usłyszeć je na głos. To była jedyna rzecz, która wiązała go z nadzieją.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Motyw Eliana powrócił, tym razem w zmienionej formie. Już nie wahający się, ale otwarty. Muzyka już nie pytała – odpowiadała. Klara zrozumiała, że to nie była tylko symfonia. To była spowiedź, podróż, list miłosny napisany dźwiękiem. A gdy zabrzmiały ostatnie akordy, wiedziała, że Elian coś znalazł.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Elian spojrzał na nią. Prosto w jej oczy. – Teraz nie wiem, czy mogę mieć jedno i drugie. Poczuła, jak ból po tych słowach osiada w jej piersi. Nie dlatego, że ją zaskoczył, ale dlatego, że znała ich smak. Wiedziała, że kochanie go oznacza kochanie kogoś, kogo nigdy nie będzie mogła tak do końca mieć.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

A potem, bez ceremonii, pocałował ją. To nie był pocałunek w pośpiechu. Był to pocałunek uznania, pewnego rodzaju kapitulacji. Reszta potoczyła się jak nokturn – niespiesznie, tkliwie, nieuchronnie. Palce śledzące skórę, jakby poruszały się na stronie książki. Oddech synchronizujący się jak rytm. Przestrzeń między nimi rozpływała się w miarę upływu czasu. Brak słów. Tylko ciepło. Tylko cicha muzyka bliskości.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Na zewnątrz miasto żyło swoim nieco szalonym rytmem, ale dla nich zaczęło się coś spokojniejszego. Wspólny wieczór. Stół zastawiony nie tylko jedzeniem, ale i zaufaniem. Muzyka, która wypełniała ciszę. Słowa, które mogły ujawnić więcej, niż się spodziewali. Żadne z nich nie wiedziało, co przyniesie noc. Ale oboje wiedzieli, że nie chcą być nigdzie indziej. Mieszkanie Eliana było skromne, ale pełne charakteru. Półki z książkami zastawione partyturami i poezją, kilka oprawionych w ramki zdjęć jego rodziny i pianino, które zdawało się zakotwiczać przestrzeń niczym niemy świadek. Kuchnia była mała, ale przytulna, z delikatnym światłem wpadającym przez okno i zapachem rozmarynu unoszącym się po poprzednim posiłku. Klara stała przy ladzie z podwiniętymi rękawami i z niezwykłą precyzją kroiła warzywa. Elian stał obok niej, mieszając w garnku na kuchence, od czasu do czasu spoglądając na nią, nie po to, by ją nadzorować, ale po prostu po to, by popatrzeć. Było coś uspokajającego w jej obecności, coś, co łagodziło krawędzie jego zwykle uporządkowanego świata.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Klara szła znajomą ścieżką prowadzącą do sali koncertowej, z wysoko naciągniętym szalikiem i myślami rozsypanymi jak liście na wietrze. Śniły jej się dłonie Eliana – nie dotykające jej, lecz dyrygujące ciszą. We śnie orkiestra nie grała. Widać było tylko gesty, kształtujące coś, czego nie mogła usłyszeć.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Tak to się zaczęło. Teraz Elian łapał się na tym, że myśli o niej częściej, niż powinien. Nie odwracało to jego uwagi – nie było na to miejsca – ale był to rodzaj echa. Przypomniała mu o czymś, co stracił. A może o czymś, czego nigdy nie śmiał pragnąć.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment

Książka

Fragment książki

Klara poczuła, jak gdyby muzyka oderwała ją od ciężaru świata. Każda fraza tętniła emocjami, a w interpretacji Rensky’ego koncert stawał się żywą, oddychającą całością. Jego dotyk był zarówno czuły, jak i władczy, a dialog między fortepianem a orkiestrą rozwijał się niczym napisany dźwiękiem list miłosny.

Anna Maria Croitoru, "Ostatnia pieśń Eliana", fragment