Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

– Byle szybko, bo mogiłę trzeba będzie kopać…

– Głupstw nie gadaj! Ty się nie baj! Nazajutrz wrócę z dobrą radą. Podumać muszę!

Książka

Bachor jeden zafajdany! Już ja jej uszy natrę! Niech no tylko same zostaniemy! – pomyślała starsza siostra.

Książka

Zdawało się, jakby nawet drewno w piecu przestało trzaskać. Cała chałupa wstrzymała oddech.

Książka

Pewne rzeczy na własne oczy już ujrzałem. Przepowiednie te

zapowiedziano dawno temu i właściwie wszystko dzieje się na naszych oczach.

Książka

A dziś te fusy z naparu jakoś dziwnie się ułożyły. Widziadło to było zaiste! Wiedziałam, że coś się przytrafi.

Książka

– A no… tak… Znała ja taką jedną mądrą babę…

Marysia wtrąciła się:

– To już żem słyszała. U nas same mądre baby

Książka

Nie musiała jej dłużej namawiać. Jak świat światem, rozterki sąsiadów stanowią najlepszą ciekawostkę w ciągu dnia pełnego codziennych, własnych trosk i obowiązków.

Książka

– Cichaj! Masz mniej rozumu niż ta nasza mućka na polu!

– TY NIE ROZUMIESZ! ONI ZEŻRĄ NAM CAŁĄ KIEŁBASĘ!

Książka

W związku z tym, iż zupełnie stracili ochotę do dalszej zabawy, a Czesia ze strachu gorliwie się modliła, przystąpili do sprzątania powstałego bałaganu.

Książka

Może to jakieś mary były po tym, czym nas raczysz? Bo grzeje równo. Coś ty tam dodał? Czy na pewno na swojskich owocach robione?

Książka

Dobra, idziem spać! Pozamykaj okna, bo baboki powchodzą do chałupy – powiedziała babcia.

Książka

– Przysięgam na Najświętszą Panienkę! A jeśli słowo swe zdradzę, to niech mnie pokręci!

Książka

– Bóg zapłać!

– Boga to w to nie mieszajmy, bo piorun chałupę ci spali. To sprawy ludowe.

Książka

Jednakże wiedziała, że Bóg Bogiem, a ludzie ludźmi, i pewnych upirów trzeba pozbywać się samemu. Pacierz na nic się tu nie zda.

Książka

Mama zawsze mówi, że chciwość i obżarstwo to grzech! A ja dziś o niczym innym nie myślałam, tylko o tej pysznej KIEŁBASIE! To moja wina… A teraz Bóg mnie ukarze…

Książka

Czym prędzej wstała, odszukała w szafie gromnicę i zapaloną ustawiła w oknie, by dusza wujka nie zbłądziła. Uklękła i zaczęła zmawiać pacierz.