Ładowanie
Książka
Obosieczny miecz
Okładka - Obosieczny miecz

Obosieczny miecz

Cena
34,00 zł
Data wydania
2 marca 2015
Wysyłka
w 24 godziny
Format
144 x 206
Oprawa
Miękka
Ilość stron
370
ISBN
978-83-8011-761-7
Dostępność
dostępny

Obosieczny miecz to rozbudowana i wielopoziomowa powieść z gatunku high fantasy, wypełniona magią, humorem i niemałą dawką przemocy. Claudia, Alex i Demon (niegdyś znany jako Diabeł) to pozornie „zwykli” ludzie, od ponad wieku żyjący sobie spokojnie na Ziemi, w Nowym Jorku. Pewnego dnia dociera do nich wiadomość, że krainie, z której pochodzą, grozi niebezpieczeństwo. Nie bacząc na to, że są wygnańcami i że powrót do ojczyzny karany jest natychmiastową śmiercią, ruszają w niebezpieczną wyprawę, w której towarzyszą im mogące przybrać ludzką postać Chowańce: kotka Szehina, orzeł Krik i pies Darius.

W pełnej przygód i usłanej trupami pokiereszowanych wrogów wędrówce po Azgardzie oprócz nowych przyjaciół pomoże im także fakt, że cała trójka to magowie z domieszką krwi zwierzęcia, którego moce posiadają: Alex jest kotem, Demon wilkiem, a niesforna Claudia, nie bez powodu zwana Szaloną Bestią, feniksem, dzięki czemu kontroluje zarówno płomienie, jak i śmiercionośne nuty. Przyda się jej to najbardziej w finałowej scenie mega pojedynku z dowódcą Businów, półkrwi wampirem Quinnem Yabaro. Ten, kto go przeżyje, założy na siebie czarną koszulę z nadrukiem kota w hipisowskich okularach i napisem: „Bądź szczęśliwy”. Tylko kto nim będzie? I czy Azgard zostanie wyzwolony od Businów?

O autorce: Ma szesnaście lat, z czego jedną czwartą przeżyła w świecie Azgardu. Początkowo budowała jego elementy nocami, odsypiając w szkole nieprzespane godziny. Teraz, już za dnia, kończy drugą część Miecza, a kiedy nie może zasnąć w nocy, otwiera Władcę pierścieni i… już po chwili smacznie chrapie. Żaden z niej orzeł i sokół z języka polskiego i nie przepada za chemią (i to bynajmniej nie z powodu chemii), ale za to jest zabójczą fanką historii i ostrej muzyki.

Autor
Klaudia Kot - autor

Klaudia Kot

Klaudia po skończeniu gimnazjum, czyli w roku wydania książki poszła do liceum plastycznego w Koszalinie. W połowie roku maturalnego Klaudia zorientowała się, że swoją pracę dyplomową mogłaby zacząć raz jeszcze, bo jej samej się nie podobała. Czasy po szkole szły rewelacyjnie, marzycielsko, do momentu, aż nie przyszedł Covid. Można zostać zwolnionym z pracy nie ze swojej winy - cóż, trzeba to przeżyć i wyjechać za granicę, do Niemiec, do Lippstadt dokładniej, gdzie Klaudia przeżyła swój przełom duchowy. Niedaleko gdzie mieszkała stała kapliczka z Maryjką, więc Klaudia chodziła tam, żeby porozmawiać z Maryją bez krępacji i w spokoju o tym, czym się kierować w życiu, skoro było tyle niewiadomych. Wieczorem, gdy wracała od kapliczki, już w pokoju, zaczęła widzieć swoją aurę w kolorach fioletowy, różowy i pulsujący żółty - efekt ten utrzymywał się zarówno, gdy miała oczy zamknięte, jak i otwarte. Po tym duchowym przełomie trzeba było wrócić do Polski i zacząć myśleć o swojej przyszłość, stąd pomysł z przypadku, aby studiować ratownictwo medyczne. Przynajmniej nie ma ryzyka, że Klaudia wypali się zawodowo. Obecnie ma 27 lat.