Ładowanie

Słowa

Zamknij

Książka

Fragment książki

Odkąd zaczęłam chodzić do szkoły, wiele się zmieniło w naszym domu. Rodzina starała się traktować mnie znacznie poważniej niż wcześniej. I to było naprawdę wspaniałe! Stawałam się prawdziwym dorosłym człowiekiem! W końcu miałam coś do powiedzenia (no, przynajmniej trochę więcej od tej „starej” Baśki). Zostałam uczennicą, na dodatek wzorową! Byłam samodzielna oraz odpowiedzialna!

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment

Książka

Fragment książki

Jakby co, to wam mówię, byście nie narzekali, że znowu o czymś nie pamiętałam! Bo jeśli jeszcze raz powiecie, że nie powiedziałam, a pani powiedziała, to zwariuję. A pani powiedziała tak, że jak w sobotę lub w niedzielę będziemy sobie spacerować całą rodziną po lesie i zbierać te różne skarby, możemy na chwilę usiąść na trawce i namalować naszych najbliższych, i oczywiście siebie też! – Ale ten weekend właśnie minął – skomentowała mama. – No tak jakby – przytaknęłam. – Ale chodzi o to, że wam powiedziałam. Sama mówiłaś, że lepiej późno niż wcale. No i teraz jest może późno, ale za to nie wcale – szepnęłam przymilnie.

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment

Książka

Fragment książki

Jejciu, i się zaczęło! Zawołali moją szanowną osobę do kuchni i postanowili ją przemaglować jak pranie. Jejciu! Chyba z godzinę mnie mordowali! Nic tylko: „Baśka, powiedz nam prawdę…”, „Basiu, przyznaj się lepiej…”

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment

Książka

Fragment książki

Jeszcze rano marzyłam o doklejeniu sobie sztucznych włosków na powiekach. Takich długich jak nie wiem co! Ale oczywiście okazało się, że o nich też zapomniałam! (Jejciu, po prostu ich nie kupiłam!) No i nie miałam wyboru, musiałam wykombinować coś innego. A kiedy ja zacznę już nad czymś myśleć – sukces murowany! Zawsze hicior! Naprawdę! Odlot! Mówię Wam!

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment

Książka

Fragment książki

Niestety, zwykłe szkolne życie bywa nudne, ale Olek mówi, że tego również muszę spróbować, więc próbowałam!

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment

Książka

Fragment książki

A ja byłam już wtedy na skraju czarnej rozpaczy i czułam się tak, jakby już nie tylko mnie wymaglowali, ale najpierw wyprali, odwirowali, a potem jeszcze przetrzepali i w pełnym słońcu powiesili za ręce na sznurku.

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment

Książka

Fragment książki

We wtorek mieliśmy religię z księdzem Witkiem, który generalnie bardzo nas lubi. Zawsze stara się być wesoły i wymyśla ciekawe zajęcia. My również go lubimy i też zawsze się staramy! Czasem nawet bardziej niż on! Tak właśnie było w tamten wtorek. Staraliśmy się i staraliśmy, naprawdę bardzo, bardzo. I chyba wyszło na to, że o wiele za bardzo, bo ksiądz kazał nam otworzyć okna i przewietrzyć salę. No, jejciu!

Kamila Chwaja-Pawelec, "Baśka i szkolne szaleństwa!", fragment