Ładowanie

„Pytanie - początek myślenia”

Każdego dnia, w każdej godzinie, a nawet w każdej chwili naszego życia ludzką głowę przepełniają myśli. Jedne z nich natrętnie powracają, inne zupełnie przychodzą przypadkowo, a jeszcze inne wiążą się głęboko z naszymi emocjami czy głębokimi wierzeniami. Czasem ich natłok nas przeciąża i chcielibyśmy przestać myśleć albo chociaż, jak wykreowany przez J.K. Rowling Dumbledore, móc posługiwać się myślodsiewnią, która mogłaby przynieść ukojenie niespokojnej, przepełnionej głowie. Człowiek musi myśleć, myśleć, myśleć. Inaczej nie umie.

Tę krótką refleksję nad myślą rozbudził we mnie Algierd Tarachowicz książką z tego roku, a więc zupełnie świeżą pozycją, o tytule – Pytanie. Początek myślenia. Autor stara się w niej dowieść, iż nasze myśli prowokowane są pytaniami, które zadajemy zawieszone w przestrzeni tworzymy my sami - ludzie. Patrząc w drugą stronę, aby pogłębiać daną myśl i doszukiwać się sensu świata i życia, należy rozpocząć od zadania odpowiedniego pytania. Ich znajdziemy w środku pod dostatkiem. Na zewnątrz zaś możemy podziwiać, nietuzinkowo zaprojektowaną przez Jakuba Ferenca, okładkę, która w trzech kolorach prezentuje człowieka i symboliczną złożoność myśli przepływających przez jego głowę. Natomiast nasz umysł zostaje pobudzony do działania niemal natychmiastowo od momentu otwarcia książki. Tarachowicz w swojej pozycji nie robi nic innego jak zadaje nam pytania. Dziesiątki, setki pytań zapełniających kolejno karty niemalże całej książki. Sprawia to, że nie da się jej przeczytać “na raz”. Nie liczyłam, ile jest pytań, a nie są one ponumerowane – jedynie wypunktowane. Czytelnika zaskoczy z pewnością ich różnorodność, która nie jest bezcelowa. Autor skupia się na wszelkich pytaniach, poczynając od tych drobiazgowych przez polityczne, uczuciowe i na filozoficznych kończąc. Wszystkie one mają za zadanie pobudzić nas do myślenia, do rozwoju naszej kreatywności i po prostu rozmyślania, które może doprowadzić do ciekawych wniosków. Po przemyśleniu, co sądzę o tej książce, jestem nią jawnie zafascynowana. Sam pomysł na nią jest zaskakujący, ale przyjemny w odbiorze. Pozycja bowiem, skierowana jest konkretnie na czytelnika, czyli odbiorcę. Autor poświęca całą uwagę właśnie jemu i zadając pytania stara się uzyskać jego subiektywne opinie. Oczywiście on sam ich nie usłyszy, ale zmotywuje czytelnika do twórczego myślenia, szukania, podejmowania refleksji. Odnajdziemy w książce pytania, które być może nigdy nie przyszłyby nam do głowy, a są niebywale interesujące. Czy, zastanawiałeś się choćby raz, drogi czytelniku, dlaczego milczenie może wyrażać zarówno tak i nie, Jakie pytania stawiają dziś ludzie, uczciwie rozmawiając czy dlaczego Bóg nie daje wszystkim szans? Pytania jak i poszukiwanie na nie odpowiedzi może zainspirować do stworzenia czegoś czy nawet zapoczątkować ciekawą konwersację. Dzięki temu, że nie są podzielone tematycznie można po prostu sięgnąć po książkę, otworzyć na dowolnej stronie i wybrać dowolne pytanie. To z człowieczych myśli rodzą się wspaniałe idee. To dzięki nim ludzie mogą rozwijać się i tworzyć nowe technologie. Cały system polega na tym, że człowiek pyta. Sam sobie zadaje fundamentalne pytania o to jak, dlaczego i po co? Na niektóre z nich zapewne nigdy nie uzyska odpowiedzi a inne zaprowadzą go w nieznane jeszcze rejony. Świat i życie cały czas stawiają przed nami pytania. Trzeba dokonywać wyborów, udzielać subiektywnych odpowiedzi. Czy są poprawne, właściwe, bezsensowne czy abstrakcyjne nie możemy ocenić. Możliwości i przypuszczenia zawsze będą się mnożyć. Książka Tarachowicza jest zbiorem pytań do Ciebie, do mnie, do każdego kto ją otworzy i poświęci chwilę na zastanowienie nad tym, co wokół. Ciekawe, do jakich dotrzemy wniosków i jakie uzyskamy odpowiedzi.

Autor recenzji: Sagittarius

Link do recenzji: TU

Ta strona używa plików cookies.
Dowiedz się więcej o polityce plików cookies klikając tutaj