Ładowanie

„Przeczucia” Leny Klimki

Uważam debiut Leny Klimki za bardzo udany. Książka, która traktuje środowisko nastolatków dosyć dogłębnie, pokazując wszelkie zależności i wzajemne relacje. Trudno jest się czasem dopasować do ogółu, który ewidentnie rozmywa się w momencie gdy każdy z nich tworzy swoisty rodzaj indywidualnej układanki. Nie zawsze każdy element idealnie wpasuje się w odgórne założenia. Lena Klimka upatrzyła sobie Elkę. Za jej pośrednictwem wchodzimy w świat młodych, stojących u progu dorosłości, przeżywających pierwsze rozterki miłosne, pierwsze dylematy i emocjonalne sprzeczności. Elka ma dodatkowo pod górkę, bo przyjechała w nieznane miejsce i musi się zaaklimatyzować. Klimka nadała swoim bohaterom naturalnych cech. W głębi serca każdy z nich nosi swoje przekonania i uczucia, dając nam do zrozumienia, że jest indywiduum z odmiennymi poglądami i podejściem do rzeczywistości. Kiedy Ela poznaje Emilię pozornie dostrzega możliwość rozwoju pozytywnej znajomości. Z czasem okaże się, że Emilia jest dosyć specyficzna, a komplikacje w relacjach i liczne niedomówienia zaczną się, kiedy jedna z dziewczyn zakocha się. Autorka ciekawie skonstruowała fabułę swej opowieści bazując na wzajemnych relacjach młodych ludzi. Nie udoskonala ich otoczenia, nie kreśli tylko sytuacji dobrych i wygodnych dla ich rzeczywistości. Pokazuje, że realność zmienia się wraz z nadejściem nowych możliwości. Książka pełna emocji, odkrywanych uczuć i przeczuć. Polecam!

Agnieszka Krizel

https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/09/przeczucia-lena-klimka.html


Ta strona używa plików cookies.
Dowiedz się więcej o polityce plików cookies klikając tutaj