Ładowanie

O „Rozstaniach” Karola Kopackiego

Zbiór krótkich metaforycznych historii miłosnych Karola Kopackiego pt. Rozstania przedstawia sytuacje z życia codziennego ludzi na rozstaju dróg. Poznajemy różne pary z problemami, które z różnych przyczyn podejmują decyzję o rozstaniu. Autor w zaledwie kilku, kilkunastu słowach potrafi ująć istotę problemu, posługuje się zabiegami metaforycznymi, jego proza jest liryczna, poetycka, pełna symboli współczesnego życia. Moje pierwsze spotkanie z tym zbiorem było pełne zaskoczeń, wątpliwości, jednak późniejsza refleksja pomogła w odnalezieniu głębokiego sensu tych miłosno – rozstaniowych przypowieści. Są one niezwykle żywe, wyrwane w proporcjach jeden do jednego z prawdziwej rzeczywistości, namacalne i bliskie, dotykające każdego z nas na różnych etapach życia. Kopacki obnaża naturę człowieka współczesnego do naga, nie bawi się w subtelne porównania, nie zostawia złudzeń. Pokazuje nam świat pełen paradoksów, różnic nie do pokonania, cichych, aczkolwiek wielkich dramatów. Już pierwsza przywołana historia i zawarte w niej pytania retoryczne udowadniają, że pozornie pozytywne cechy charakteru nie pomogą nam w codziennym życiu i kontaktach z innymi ludźmi. Mowa tu o „uroku naiwności”, który jest zaletą wieku dzieciństwa. Na tym etapie egzystencji jest to cecha pożądana i pielęgnowana, jednak życie po osiągnięciu dojrzałości brutalnie zrywa z nas przekonanie o jej zaletach. Naiwność nas wyzdradzi i zawsze znajdzie się ktoś, kto ją wykorzysta do własnych celów, przeważnie jeśli chodzi o zagadnienia miłości jako takiej. Kolejnymi problemami związkowymi, z którymi mierzy się autor i bohaterowie utworów są między innymi powszedniość dnia codziennego, niechęć do angażowania się w relacje z drugim człowiekiem, powierzchowne traktowanie siebie i własnego partnera, nieszczerość, kłamstwo i ucieczka w milczenie lub w kłótnię. To wszystko zabija miłość i przyjaźń – czasem powoli, czasem gwałtownie i boleśnie. Kopacki spogląda odważnie prawdzie w oczy, nie boi się nazywać rzeczy po imieniu, niczym wszystkowiedzący obserwator życia w swoich wypunktowanych „stop-klatkach” odkrywa prawdę o nas samych. Jego przypowieści (nie bójmy się użyć tu nazwy tego gatunku, gdyż przesłanie zapisanych historii jest bezwzględnie uniwersalne) dotykają istoty problemu jakichkolwiek fundamentów w związkach tworzących się współcześnie. Pisarz, a właściwie poeta, gdyż gama wykorzystywanych przez niego środków lirycznych jest niebywale imponująca, brodzi w meandrach dualnej natury ludzkiej, która z jednej strony pragnie bliskości, z drugiej możliwości ucieczki od wszystkiego, co krępuje i osacza. Autor, nie boję się tego powiedzieć z całą świadomością i odpowiedzialnością, jest mistrzem ultrakrótkiej formy. Jestem niebywale ciekawa, czy poradziłby sobie z tym samym gatunkiem na innym polu tematycznym – wewnętrznie czuję, że tak. Po lekturze Rozstań jestem właściwie przekonana, że rozłożenie przez niego na części pierwsze innych problemów byłoby trafnym pomysłem. Czytelnik z prowadzenia pióra Kopackiego jest w stanie wyczytać niezwykłą wrażliwość i zdolność obserwacji. Ten krótki zbiór „liryków pisanych prozą” stał się dla mnie eskalacją wszystkich uczuć świata – od miłości, po rozczarowanie i obojętność, aż do nienawiści. Myślę, że w tych słowach nie ma ani krzty przesady. Choć już jakiś czas jestem po lekturze tego zbioru, emocje głównych bohaterów po dzień dzisiejszy pulsują gwałtownie w mojej świadomości i zapewne również w głowach innych czytelników. Teksty Kopackiego mają w sobie dozę jakiejś bliżej nieokreślonej niesamowitości, którą do końca ciężko jest opisać słowami. Na czym polega ich fenomen? Zdaje się, że na prostocie przekazu skrzyżowanej z uniwersalną symboliką kodu językowego naszych czasów, którą zrozumie właściwie każdy , kto ma jakikolwiek bagaż doświadczeń miłosnych. Tym samym przechodzimy do pytania, dla kogo właściwie autor pisze? Mam wrażenie, że dosłownie dla wszystkich – młodych i starych, kobiet i mężczyzn – dla tych, którzy właśnie stoją na rozstaju dróg miłosnych i dla tych, którzy są w szczęśliwych związkach. Tych ostatnich jakby jednocześnie przestrzega o tym, jak ulotne może być szczęście i jak łatwo zapomnieć w gąszczu codziennych zdarzeń o istotnej roli drugiego człowieka w naszym życiu. Polecam gorąco każdemu, kto ma możliwość sięgnięcia po tę pozycję.

Sylfana

https://sztukater.pl/ksiazki/item/22702-rozstania.html


Ta strona używa plików cookies.
Dowiedz się więcej o polityce plików cookies klikając tutaj