Ładowanie

„Moja Teoria wszystkiego”

W pierwszym odruchu, przyznam szczerze, przeraziła mnie tematyka książki, bo wybitnym uczniem z dziedziny fizyki nie byłam i wszelkie teorie o Wszechświecie, energiach zdecydowanie nie należą do nurtu literackiego, który jakoś szczególnie by mnie intrygował, czy interesował. Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, brak typowo naukowych regułek jest tym, co przemawia na jej korzyść i powoduje, że mimo wszystko można się tej lekturze oddać z ciekawością. Pomijam fakt, że nazwisko autora jest po prostu pseudonimem, próżno bowiem szukać wśród internetowych czeluści kogoś o tych inicjałach. To także, jak sam wyznaje, nie naukowiec, a raczej pasjonat. Wytłumaczenie sobie i otoczeniu jaka jest różnica między matematyką a fizyką kwantową zapewne nie należy do łatwych. Autor nie używa skomplikowanego języka, ale prostych określeń i słów, które by najpełniej i najbardziej obrazowo przedstawiły jego wnikliwe wnioski i obserwacje dotyczące tychże zagadnień. Oprócz tego przedstawia znane i nieznane sylwetki fizyków z całego świata nauki. Od średniowiecznych po współczesnych, łącznie z notą biograficzną i osiągnięciami w tej dziedzinie. Jak się okazuje, wcale tego niemało. Autor stara się udowodnić, iż Wszechświat elementarnie podparty jest zasadą mechaniki kwantowej, że materia powstaje z energii, śledzi losy Wszechświata, tłumaczy jak funkcjonują mikro i makroobiekty występujące we Wszechświecie. Wnioski podpiera konkretnymi przykładami, nieustannie podkreślając, iż są one tłumaczeniem na chłopski rozum, by każdy czytelnik, nawet taki laik jak ja, mógł zrozumieć ich sposób działania i funkcjonowania. Bez zbędnych rozważań, czy przegadania. Konkretnie i rzeczowo. Polecam!

Agnieszka Krizel

http://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/07/moja-teoria-wszystkiego-na-chopski.html


https://wfw.com.pl/ksiazki/moja-teoria-wszystkiego/


Ta strona używa plików cookies.
Dowiedz się więcej o polityce plików cookies klikając tutaj