Ładowanie

„Koniec i Początek Świata”

Wybierając książkę Andrzeja Ziemowita Zimowskiego spodziewałam się opisu hipotez na temat teorii początków i schyłku znanego nam Wszechświata w rozumieniu kosmologicznym. Jednak spotkałam się z książką nie tylko przygodową, ale także filozoficzną. Autor wypowiada się jako człowiek wyraźnie naznaczony realiami czasów zimnej wojny. Na takiej bazie powstaje książka Science Fiction z elementami Fantasy. Główny temat książki traktuje o rywalizacji pomiędzy mocarstwami Stanów Zjednoczonych (stawianych jako jasna strona mocy) a zakałą ludzkości stanowioną poprzez komunistyczny Związek Radziecki. Spory zostają jednak przerwane poprzez niespodziewane odkrycie faktu, iż ziemia znajduje się na trasie kolizyjnej z planetą Marduk (i jej księżycami), która dotychczas nie była znana ludzkości. Rozpoczyna się dramatyczna próba ocalenia garstki ludzkości, która ma przetrwać kataklizm i odbudować Ziemię, po ustaniu nieprzyjaznych warunków na powierzchni naszej planety. Amerykanie pomimo swych znakomitych naukowców i doskonałej siatki wywiadowczej zaczynają budowę schronu później od Rosjan, co skutkuje mniejszą grupą ludzi przeznaczonych do hibernacji za pomocą nowatorskich urządzeń. Czasomierz zostaje nastawiony na 200 lat. Ale czy na pewno aparatura zadziała? Czy taki czas wystarczy do ustabilizowania się warunków na Ziemi? Kto wyjdzie pierwszy ze schronów? Czy większa liczebność Rosjan zapewni im szansę na zawładnięcie nowego świata przez ustrój socjalistyczny? Prawda okazuje się bolesna i zaskakująca, gdyż z dawnej cywilizacji nie zostało nic, oprócz kilku społeczności ludzkich mutantów, którzy zdają się być jedyną drogą, by dać podwaliny pod budowę nowego społeczeństwa. Ale czy kataklizm, który unicestwił ludzkość był dziełem przypadku? A może był spowodowany celowo aby oczyścić naszą rasę z mocarstw dążących do totalitaryzmu? Czy próbując powstrzymać Czerwoną Zarazę socjalizmu, ludzie stojący w opozycji, ale również stosujący przemoc są lepsi od swoich przeciwników? Prawda o człowieku jest okrutna. Historia jest unurzana w ludzkiej krwi. Część z nich umarła z egoistyczno sadystycznych pobudek, duża część z kolei poniosła śmierć wskutek - sprawiedliwej zemsty. Lecz czy coś takiego jak powód mordowania ma w ogóle znaczenie? Czy nasz Stwórca jest zainteresowany powodami dla których zadajemy okrucieństwo naszym braciom i siostrom? Wybrańcy Starego Świata niebawem przekonają się o tym jak nikły pył w skali kosmosu stanowi nasze jestestwo. Poznają także jak zgubna dla ludzi jest wolna wola, która rodzi wewnątrz człowieka pazerną chęć wzbogacenia się i parcia przed siebie po trupach do celu. Jednak mimo naszej niedoskonałości nie jesteśmy obojętni dla Stwórcy, gdyż próbuje on ulepić nas na nowo, z nadzieją iż tym razem będą nam przyświecać bardziej szlachetne cele niż skoncentrowany egoizm... W książce tej, w moim mniemaniu jest dużo kuriozalnych pomysłów świadczących o wielkiej wyobraźni autora jak na przykład istnienie promieniowania niszczącego obiekty niebieskie takie jak planetoidy i meteoryty. Jednak widać także wyraźnie rozległą wiedzę autora, który przytacza bardzo ciekawe informacje, takie jak zaskakujący fakt o istnieniu długowiecznego Chińczyka Li Qingyun, który zmarł w 1933 roku i podobno przeżył 256 lat! Został nam przedstawiony bardzo ciekawy świat alternatywny. Opowieść niesie ze sobą bardzo uniwersalne prawdy, o których często zapominamy. Porównując przestawioną historię ze stanem dzisiejszego świata często można odnieść wrażenie, że teraz nasza cywilizacja także zasługuje na twardy reset.

Autor recenzji: Aneta Sawicka

Link do recenzji: TU

Ta strona używa plików cookies.
Dowiedz się więcej o polityce plików cookies klikając tutaj